hej

przede wszystkim przepraszam ,ze tyle nie zaglądałam….

tzn. zaglądałam a nie pisałam..zawsze tu zaglądam.. to dla mnie pamiętnik! bardzo ważny!to takie pisanie wiem ,że w necie i każdy moze przeczytać jednak ja odbieram to bardzo osobiście…czytasz ok….jednak ja traktuję to jako swój własny pamętnik…

co u Zuuu a wiec w miarę ok…tzn w szpitalu jesteśmy planowo raz w miesiącu…pobierają wtedy krewkę i wiadomo co i jak…dalej co tydzien jedzimy na badania krewki u nas w szpitalu i wg liczby leukocytów dajemy chemie..natomiast  lekarza prowadzącego Zuuu niepokoi duża liczba leukocyów…

niestety cały czas lecimy na 150% dawki chemiii.. dużo….watroba dotaje po dupie… a mimo to leuko nie spadają…lek powadząca Zuuu wyraza swoje niezadowolenie…nie odobaj jje się to… a co ja mam  powiedzieć11?boje się…!!!!!!!bo wiem ,ze jest nie hallo….dobrze ze wątroba działa choć już był incydent że nie dawała rady i Zuuu odbyła pobyt w szpitalu z tego powodu…

nic już nie napiszę….jestem dobrej myśli…aczkolweiek..ostani wyis : leukocytoza z przwewagą granulocytów plus rozmowa z jej lek .generalnie coś jest nie hallo…

ja nie myślę żle aczkolwiek wiadomo co jest bolączka białaczek…..NAWROTY…